- Szczegóły
-
-
Opublikowano: 12 styczeń 2026





Pani Dorota Gamża jest mieszkanką Brzeźc i od ponad 40 lat, tuż przed Świętami Bożego Narodzenia, w swoim domu buduje wyjątkową Stajenkę. Nie jest to jednak zwykła Stajenka, lecz rozbudowany, świat miniatur, który przez dekady nieustannie się rozrasta. To tradycja, która z czasem stała się jej pasją i nieodłącznym elementem świątecznego czasu.
Na początku 2026 roku ponownie odwiedziłem dom Państwa Doroty i Bolesława Gamżów, by zobaczyć Stajenkę na żywo i uwiecznić ją na zdjęciach. W ostatniej edycji Plebiscytu „Gościa Niedzielnego” pt. „Niezła szopka” Stajenka Pani Doroty znalazła się wśród zwycięskich Szopek wspomnianego Plebiscytu w kat. "Stajenki w domu" (przed laty już o tym pisałem) i tym samym pani Dorota i jej pasja stali się znani daleko poza granicami Brzeźc. Fakt ten odnotowany został również w kronice parafialnej. W tym roku znowu poprosiłem Autorkę dzieła, by „oprowadziła” mnie po swoim Betlejem.
Stajenka przedstawia rozległy krajobraz z pagórkami, rzeką i pastwiskami. Każdy element został wykonany z ogromną dbałością o szczegóły i tworzy spójną, przemyślaną całość, która od razu przyciąga uwagę. Wszystkie figurki tutaj mają swoją historię i właśnie one nadają całości autentyczności. Pani Dorota z ogromną dokładnością wkomponowała prawdziwy mech w cały krajobraz. Dróżki, którymi Mędrcy zmierzają do Dzieciątka, powstały z drobnego grysiku i ziaren ryżu, dlatego efekt jest naprawdę imponujący. Tu naprawdę nic nie znalazło się przypadkiem. W trakcie spotkania dowiedziałem się, że Pani Dorota zawsze może liczyć na wsparcie rodziny.
Tegoroczna Stajenka w domu Państwa Doroty i Bolesława Gamżów ma jednak jeszcze jeden, szczególny wymiar. Wpisuje się bowiem w przeżywany w Brzeźcach jubileusz 700-lecia miejscowości. To piękny przykład tego, jak codzienna, cicha praca przy budowaniu domowej Stajenki staje się częścią większej historii. Przez wieki Brzeźce budowały swoją tożsamość na tradycji, pracy rąk i przekazywanych z pokolenia na pokolenie wartościach. Dzieło Pani Doroty doskonale oddaje ten duch ciągłości i pokazuje, że historia żyje również w domach mieszkańców, w ich pasjach i przywiązaniu do lokalnego dziedzictwa kulturowego. Ta Stajenka, tworzona od ponad czterech dekad, staje się symbolicznym pomostem między przeszłością a teraźniejszością.
Po dłuższej chwili mam już komplet zdjęć, ale rozmowa trwa dalej, bo to miejsce po prostu do tego zachęca. Od Stajenki bije ciepło i spokój. Tego nie da się w pełni oddać na zdjęciach, to trzeba zobaczyć na żywo, do czego serdecznie zachęcam.
Czytaj więcej...