LKS Brzeźce na kolejkę przed końcem rozgrywek zapewnił sobie awans do tyskiej klasy A.
Sobotnia wygrana 4:0 z LKS-em Wisła Mała dała brzeźcanom upragniony awans. Do A-klasy Brzeźce wracają po 18 latach przerwy. W rundzie wiosennej podopieczni Bartosza Sowy byli mocno zdeterminowani i od początku prezentowali równą formę.
- Naszą siłą był kolektyw i wiara w końcowy sukces. Przed sezonem powiedzieliśmy sobie, że celem jest radość z gry i trzy punkty w każdym meczu. Oczywiście z tyłu głowy zawsze była myśl o awansie, ale przede wszystkim chcieliśmy grać bez presji – mówi Bartosz Sowa, trener LKS-u Brzeźce.
Kluczową postacią w kadrze Brzeźc był Adam Stęchły, strzelec – jak do tej pory – 30 bramek.
- Sam Adam podkreśla, że nie byłoby tych bramek, gdyby nie reszta drużyny – dodaje Bartosz Sowa.
Przed brzeźcanami ostatni mecz sezonu 2017/2018 w tyskiej klasie B. 10 czerwca o godz. 17.00 w Radostowicach spotkają się z liderem - LKS-em Woszczyce. Oba zespoły mają ten sam dorobek punktowy. Stawką będzie mistrzostwo B-klasy.
- Cieszymy się z awansu, ale chcemy grać o I miejsce i przeciwko Woszczycom wyjdziemy w najsilniejszym składzie – zapewnia Bartosz Sowa.

Źródło: www.sps24.pl

Copyrights by brzezce.info © 2016. stat4u